środa, 8 października 2014

Bliźniaczki

Papier tak pieknie romantyczny ,że musiałam  zrobić dwie ... i od razu się spodobały . 
A najgorsze w tym jest to ,że  właśnie na nich zepsuł się mój ulubiony dziurkacz , ta właśnie koronka . Normalnie pękła stal , wydawało się że gruba , że ta inwestycja  w dużo droższy sprzęt się opłaci . Okazało się ,że czy wydasz 70 czy 15 zł tyle samo wytrzyma dziurkacz . Zawiodłam się na Marhta Steewart. Uwielbiałam go , cięłam tylko go 180 gramatury , typowo scrapowy papier omijałam  a i tak padł . 
Reklamuje go  ale podobno tylko pół roku obejmuje reklamacja a ja mam go ponad rok . 
Czy w tej dziedzinie ciągle trzeba inwestować ... och dorobić się na pewno nie ma opcji ... szkoda mi go strasznie.

Jeszcze widać krople kleju za co przepraszam .
Jestem rozżalona , ciągle pod górkę .
.Pozdr Was.

14 komentarzy:

  1. Obie karteczki śliczne! :)
    A dziurkacza szkoda bo piękny...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kartki rzeczywiście piękne.
    Nie dziwię się, że jesteś rozżalona w końcu za ceną powinna iść jakość.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne, romantyczne i bogate kompozycje... Doskonale rozumiem Twoje rozżalenie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie karteczki śliczne. Oj domyślam się co czujesz po stracie dziurkacza....

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie wyszły te bliźniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szkoda i żal bo prace z nim w roli głównej są przepiękne....

    OdpowiedzUsuń
  7. rozumiem Twoje rozczarowanie:( a karteczki cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wspaniałe karteczki, szkoda dziurkacza bo był ładny i praktyczny, nic się nie da z nim zrobić? naoliwić, powycinać w foli ...
    ja tak jeden uratowałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no raczej nie bo pękł w środku całkowicie

      Usuń
  9. Kartki wspaniale lekkie i romantyczne.
    Dziurkacza żal, oj żal. Ja tylko patrzę na efekt kartkowy, już mi żal Twojego dziurkacza.
    Co do reklamacji, bo jestem na bieżąco - wiecznie zepsuta pralka! - i świeżo po rozmowie z naszym wojewódzkim biurem ochrony konsumenta (długa nazwa, pisać się nie chce) i okazuje się, że nawet jeśli gwarancja producenta obejmuje rok czy nieco krócej czy nieco dłużej, to sprzedawca odpowiada za towar przez dwa lata. Nie wiem czy to tylko w sprawie rzeczy typu pralka, lodówka czyli AGD, ale sądzę że CHYBA w ogóle towar jako taki. Najlepiej podpytaj u swojego wojewódzkiego rzecznika ochrony konsumenta czy jak to się nazywa w całości. Może akurat...
    Pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Edytko , obecnie w sklepie w którym kupiłam czekam na odpowiedź , bo reklamację przyjęto i czekają na odpowiedź producenta . Potem będę dalej działać .

      Usuń
  10. łączę się w bólu z Tobą... a kartki fantastyczne po prostu! i nic dziwnego, że machnęłaś bliźniaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kartki piękne:) ja od pewnego czasu myślę o zakupie dziurkacza takiego z tych dużych i teraz mam wątpliwości, czy wytrzyma moje użytkowanie ... heh

    OdpowiedzUsuń
  12. Karteczki cudowne - wielka szkoda dziurkacza, zycze Ci pomyslnego rozpatrzenia gwarancji :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń