wtorek, 12 maja 2015

Zaproszenia

Po raz kolejny przekonuję się ,ze nie lubię robić zaproszeń . To moje drugie tym razem dla kolegi z pracy . Jak odmówić ?, raczej nie wypada . Problemem dla mnie jest przekręcani kartek , zredagowanie treści i oczywiście problemy z drukarką ( a to za śliski papier albo się zatnie , a to źle kartkę włożę ... och i ta hurtowa produkcja.... może przyjdzie taki czas ,że to będzie przyjemniejsze na razie prawdziwa zmora. ( a czekają mnie zaproszenia na 18-tkę chrześnicy męża.... sama zaproponowałam , cóż ... )
 Pani młoda chciała skromnie i wybrała taki wzór z czterech  moich propozycji . Ponieważ się im już spieszyło nawet nie zdążyłam błyszczącego papieru  zamówić a szkoda.
 Od siebie dodałam jedynie środek zaproszenia , który był bardzo osobisty , gdyż Pan Młody jest zapalonym wędkarzem zaś Pani  Młoda jest fryzjerką 

Treść pół żartem ...
Pozdr


5 komentarzy:

  1. Zaproszenia są super :) Co do tworzenia hurtowego - rozumiem Cię doskonale.

    OdpowiedzUsuń